Kiedy następnego dnia Bill i Tom
zeszli razem na śniadanie, rozmawiając ze sobą o nowym tekście Billa i
wyglądając jak najlepiej dogadujące się rodzeństwo na świecie, Geo i Gus
musieli zbierać szczęki z podłogi.
– Jesteście nienormalni –
stwierdził Georg, który powoli miał już dość tego jak niestabilne były relacje
Billa i Toma. Kłócili się i godzili szybciej niż jego biedny mózg był w stanie
za tym nadążyć.
Gustav jedynie uśmiechnął się
zadowolony, że wreszcie nikt nie zostaje z tyłu za resztą. Bill zgrabnie został
wciągnięty do rozmowy i powiedział więcej niż przez ostatni tydzień. Nawet
Georg był w szoku.
Tom czuł się skołowany po tym,
co się wydarzyło dzień wcześniej w pokoju Billa i nie wiedział jak się do tego
odnieść, ale nie chciał niweczyć swoich prób zaniechania ich konfliktu, więc
udawał, że tamto w ogóle nie miało miejsca. Obiecał sobie, że będzie
przykładnym bratem, któremu nie w głowie jakieś głupoty i skupi się na zespole.