poniedziałek, 16 marca 2015

30.Światło w ciemności



Z tego całego stresu związanego z tematem „seksu” Tomek, chcąc pokierować swoje myśli na inne tory, przypomniał sobie o swoim eks–przyjacielu, Pawle. Pamiętał, co na jego temat mówiła mu mama i że chciał się z nim skontaktować. W sumie Paweł mógł napisać do niego na Skype, ale może bał się to zrobić z jakiegoś powodu? Nie wiedział.
Do przyjścia Zacka miał jeszcze całe pół godziny i siedział jak na szpilkach. Zamierzał mu wieczorem zaproponować, żeby wreszcie to zrobili. Jasne, oficjalnie byli razem dopiero od tygodnia, ale spotykali się już tak długo... Tomek nie chciał czekać ani chwili dłużej. Czuł, że jest na to fizycznie i psychicznie gotowy, chociaż na pewno nie był na to, żeby Zackowi owy seks zaproponować. Skoro jednak nadarzyła się okazja – Kacper leciał do Nowego Jorku w podróż służbową i z jakiegoś powodu brał ze sobą również Paula – Tomek po raz kolejny miał wolną chatę. Zamierzał to wykorzystać najlepiej jak tylko się da, a że wciąż miał gumki, którymi Kacper kiedyś rzucił mu w twarz, można by powiedzieć, że to przeznaczenie.

sobota, 7 marca 2015

28.Twarzą w twarz



Uwaga!
Pewnie już wiecie, że Blogger wycofał się z tego śmiesznego pomysłu o nowej polityce prywatności (czy coś tam), więc nie trzeba już martwić się o to, że siłą sprywatyzują mojego bloga. Zostaję tu gdzie jestem i bardzo się z tego cieszę:)
To tyle, zapraszam na rozdział.

***
– Przestań!
– Ale przecież…
– Przestań, przestań, przestań! – wrzasnął Tom, uderzając bokiem zwiniętej w pięść dłoni w ścianę. – Ile razy mam  ci powtarzać, że przesadzasz? Mam już dość tej twojej paranoi!
Bill wywrócił oczami.
– Jasne, teraz to jest to moja paranoja, ale jak mnie te wariatki dopadły przed hotelem i omal nie zadeptały na śmierć, to już jakoś nie pamiętasz.
Tom parsknął, wywracając oczami.
– Dobra, raz się zdarzyła taka sytuacja, ale to nie znaczy, że nie mamy prawa wyjść nigdzie bez ochroniarza! Jesteśmy sławni, ale bez przesady! Jestem przekonany, że gdybym  spotkał te laski gdzieś na ulicy, zachowywałby się zupełnie normalnie.
Bill spojrzał na brata z niedowierzaniem.

niedziela, 1 marca 2015

29.Światło w ciemności



Bastian wiercił się na krześle jedząc tost posmarowany dżemem. Nataniel siedział w ciszy i z radością jadł swoje ulubione płatki śniadaniowe. Zapewne nie wyczuwał tego, co czuł Bastian, bo zwyczajnie go to nie dotyczyło.
Rudy przełknął i podniósł niepewnie wzrok, mając tego dość. Napotkał baczne spojrzenie ojca, która tak go wyprowadzało z równowagi.
– Co? – spytał, nie mogąc już tego wytrzymać.
Mężczyzna zmarszczył brwi.
– Rozumiem, że czujesz się już lepiej po tym wszystkim, co się ostatnio stało?
Bastian dobrze wiedział, co jego ojciec ma na myśli. Nie pozwolił mu poruszać tego tematu, bo nie chciał z nim na ten temat rozmawiać, ale wiedział, że ojciec go obserwuje. I pewnie dał spokój tylko dlatego, że Bastian wyglądał, jakby pogodził się z tym, co się stało.
– Wszystko w porządku, nie musisz się martwić.

niedziela, 15 lutego 2015

28.Światło w ciemności



Tomek obudził się rano, czując jak coś niemal go dusi, obejmując z każdej strony. Dłuższą chwilę zajęło mu zrozumienie, że to Zack oplótł go rękami i nogami tyle, ile mógł, przez co Tomek miał mało możliwości ruchu. Nie przeszkadzało mu to w sumie, raczej bawiło.
Leżeli twarzą do siebie, Zack wciąż spał. Zegarek w telefonie wskazywał godzinę siódmą. W pierwszej chwili Tomek wystraszył się, że spóźni się do szkoły. Potem dotarło do niego, że przecież jest sobota i nie musi wstawać. To była prawdziwa ulga.
Blondyn objął ramieniem Zacka w talii. Taki prosty gest, a cieszył się z niego jak idiota. Obejmował Zacka Warrowa. Swojego chłopaka. Ach, wciąż nie mógł uwierzyć w swoje szczęście. Zamknął oczy i westchnął zadowolony. Kto by pomyślał, że jego życie tak dobrze ułoży się na obczyźnie? No i Zack był jedną z pierwszych osób, jakie tutaj poznał. Znaczy, bardziej miał styczność niż poznał, bo przecież dopiero po jakimś czasie zaczęło ich trochę do siebie ciągnąć. Tomek miał nadzieję, że kiedy już zdecyduje się porozmawiać z Zackiem o tym, co spotkało go w Polsce, chłopak nie ucieknie w podskokach. W końcu było kilka rzeczy, które kazali mu robić i nie było to zbyt przyjemne. Zasnął, rozmyślając.

poniedziałek, 2 lutego 2015

27.Światło w ciemności



– Halo? Tomek?
Serce zabiło mu mocno. To był ten głos! To był Paul Felton, mężczyzna, z którym sypiał przez ostatnie cztery lata! Naprawdę udało mu się go znaleźć!
– Nie, nie Tomek – powiedział Kacper spokojnie. Cała złość gdzieś wyparowała, teraz czuł… Właściwie nie wiedział, co. – Tutaj Kacper. Wydaje mi się, że mamy kilka spraw do omówienia.
Kacper czekał na odpowiedź dłuższą chwilę. Nie wiedział, czy Paul jest przestraszony, że się dowiedział i nie wie, co powiedzieć, czy po prostu zaskoczony, a może zwyczajnie nie chce gadać i chce mu to przekazać w jakiś w miarę miły sposób. Ciężko było wyczuć, zważywszy na okoliczności, jakie zaistniały przed zniknięciem Paula.
– Nie, nie sądzę – powiedział Paul wypranym z emocji głosem, po czym po prostu się rozłączył.