Czarny




Tom Kaulitz przenosi do do nowej szkoły, gdzie poznaje Billa Cauletza - zadziornego dziwaka, który ani myśli pozwolić się zastraszyć. Jakby tego było mało, zostają współlokatorami. Okazuje się, że mają ze sobą więcej wspólnego niż skłonni by byli przyznać.
Rok realizacji: 2011/2012  



Epilog

 
OPOWIADANIE ZAKOŃCZONE

4 komentarze:

  1. Hej
    Na początek chciałabym Ci podziękować. To opowiadanie wywołało we mnie tak wielkie emocje że po 20 odcinku musiałam wyjść się przewietrzyć. Ja wiem, że każdy coś bierze do siebie z takich opowiadaniach, ale Ty potrafisz opisywać pewne myśli, uczucia tak, że coś sobie uświadomiłam i zwyczajnie się poryczałam, ehhh.
    Chciałabym Cię przy okazji zaprosić na swojego bloga.Dopiero się rozkręcam, ale mam nadzieję, że spodoba Ci się wizja moich Kaulitz'ów.

    OdpowiedzUsuń
  2. A więc jestem.
    Witaj ponownie. Zaledwie doba przerwy, a ja już nie mogłam skupić się na niczym innym, jak tylko na nieustannym myśleniu o... Tobie, w zasadzie. Pisanej Tobie. Chciałam Cię czytać już i natychmiast. Miałam dużo do zrobienia na jutro, obiecałam sobie, że nie, że nie będę, że wytrzymam. Nie udało się, jak widać, ale w ogóle nie jest mi przykro z tego powodu - wręcz przeciwnie. To opowiadanie było równie świetne, jak wczorajsze Twarzą w twarz. Zauważyłam też motyw świąt, zaczerpnięty z tego opowiadania, które notabene jest sporo starsze. Tak właściwie... ile Ty masz lat? Nie jestem pewna, czy mogę o to pytać, ale przecież jeśli nie chcesz, nie musisz odpowiadać.
    Wkrótce z pewnością nadrobię resztę Twoich opowiadań, a kiedy nie będę miała już co czytać, możesz być więcej niż pewna, że nie zdołasz się ode mnie opędzić.
    Nie, to nie groźba. ; )

    Dziękuję, że jesteś i tworzysz.
    Dziękuję za wszystko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że moja twórczość przypadła Ci do gustu. Jeśli widzisz jakieś błędy, nie krępuj się mnie o tym poinformować. Z reguły nie poprawiam tego na blogu, ale biorę sobie wskazówki do serca i staram się do nich stosować:) Mam już całe 20 lat niestety, ale cóż, nie mam na to wpływu. Co do "Twarzą w twarz" to owszem, istnieje spore prawdopodobieństwo, że kolejny rozdział pojawi się na blogu do końca października, więc za jakiś tydzień będzie można go już raczej wypatrywać.
      Pozdrawiam!

      Usuń
  3. No dobra, postawiłam sobie za cel skomentowanie twoich opowiadań, to w końcu się za to biorę.
    Będzie tak ogólnie, bo wiele faktów nie pamiętam albo miesza mi się z innymi (efekty pochłaniania).
    O ile pamiętam, to oowiadanie bardzo mi się podobało (jak wszystko twoje) i chyba uroniłam nawet kilka łez. Były tu ogromne emocje. I miłość. Cudowna miłość.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze :)