Światło w ciemności







Bycie gejem często nie jest ani proste, ani przyjemne. Na każdym kroku spotyka się ludzi, którzy w każdy możliwy sposób okazują swoją nienawiść i obrzydzenie do takiego stylu życia. A w Polsce bycie gejem i normalne życie nie jest często w ogóle możliwe.
Tomek Dulski poczuł na własnej skórze jak wielka jest nienawiść społeczeństwa do takich jak on. Po ciężkim pobiciu matka postanowiła wysłać go do jego ojca do Seattle, gdzie podejście ludzi wydaje się bardziej liberalne. Ale czy wszystkich? I dlaczego zwracają na niego uwagę agresywni chłopcy, będący jednocześnie popularnymi sportowcami w szkole? Jak poradzić sobie ze strachem za każdym razem, kiedy któryś z nich się zbliża? I jak znaleźć przyjaciół, nie potrafiąc nikomu zaufać? 
Rok realizacji: 2014/2015



Prolog
01.Światło w ciemności
02.Światło w ciemności
03.Światło w ciemności
04.Światło w ciemności
05.Światło w ciemności
06.Światło w ciemności
07.Światło w ciemności
08.Światło w ciemności
09.Światło w ciemności
10.Światło w ciemności
11.Światło w ciemności
12.Światło w ciemności
13.Światło w ciemności
14.Światło w ciemności
15.Światło w ciemności
16.Światło w ciemności
17.Światło w ciemności
18.Światło w ciemności
19.Światło w ciemności
20.Światło w ciemności
21.Światło w ciemności
22.Światło w ciemności
23.Światło w ciemności
24.Światło w ciemności
25.Światło w ciemności
26.Światło w ciemności
27.Światło w ciemności
28.Światło w ciemności
29.Światło w ciemności
30.Światło w ciemności
31.Światło w ciemności
32.Światło w ciemności
33.Światło w ciemności
34.Światło w ciemności
35.Światło w ciemności
36.Światło w ciemności
37.Światło w ciemności
38.Światło w ciemności
39.Światło w ciemności
40.Światło w ciemności
41.Światło w ciemności
42.Światło w ciemności
43.Światło w ciemności
44.Światło w ciemności
45.Światło w ciemności
46.Światło w ciemności
47.Światło w ciemności
48.Światło w ciemności
49.Światło w ciemności
50.Światło w ciemności
51.Światło w ciemności
Epilog


OPOWIADANIE ZAKOŃCZONE

16 komentarzy:

  1. Super wstęp. Czekam niecierpliwie na ciąg dalszy. Mam tylko jedno pytanko: Co będzie z Bliźniakami i Twarzą w twarz? Kiedy nastąpi koniec?
    Serdecznie pozdrawiam i czekam na dalsze części
    ANIA

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatni, 34 rozdział Bliźniaków pojawi się na stronie dokładnie 29 czerwca, właśnie skończyłam to ustawiać:) Jak na razie nie planuję pociągnąć dalej tego opowiadania, chociaż bardzo bym chciała.
      Co do "Twarzą w twarz" sprawa jest bardziej skomplikowana, bo nie mam zapasu notek, a jak wspominałam wcześniej, do końca czerwca daję sobie szlaban na laptopa i zostawiam go w domu, więc nie będę też raczej miała czasu tego napisać. Wstawię w tym okresie rozdział siedemnasty, ale co do kolejnych to niestety prawdopodobnie trzeba będzie poczekać.
      Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Fajnie by było gdyby był tu jakiś opis co będzie w opowiadaniu jak w rodzinnym domu lub coś. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mogłabyś nam zdradzić ile rozdziałów będzie miało to opowiadanie? Jest tak cudowne, że mam nadzieję, że ze 100 ^q^
    ~Psychedelic smiles

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na tą chwilę nie mam pojęcia, ale raczej dużo. Już widać, że zostanie w nim poruszonych masa wątków, już właściwie nieźle namieszałam. Tam szczerze powiedziawszy, to jeszcze do końca nie wiem, co po kolei ma się w nim zdarzyć. Mam ogólny zarys w głowie, a szczegóły będę dopiero dopracowywać. Chcę to napisać naprawdę dobrze, bez żadnych większych wpadek. Prawdopodobnie będę musiała napisać sobie jakiś plan i już mi cierpnie skóra jak o tym pomyślę;) Nie wiem, kiedy się za to zabiorę i nie wiem, czy w ogóle podołam tam rozbudowanej fabule. Na chwilę obecną nie jestem w stanie powiedzieć nic konkretnego.

      Usuń
    2. No trudno, ale i tak trzymam kciuki za Twój sukces z tym opowiadaniem :3
      Jestem pewna, że Ci się uda :) Uwielbiam Twoje historie i podziwiam Cię za wytrwałość. Jesteś niesamowita~! ^q^
      ~Psychedelic smiles

      Usuń
  4. Czy mogłabyś, proszę, uzupełnić spis rozdziałów? Z góry dzięki^^

    OdpowiedzUsuń
  5. Przypadkiem znalazłam się na Twoim blogu i ... przepadłam. Przeczytałam opowiadania slash i jestem pod wrażeniem. Z każdym kolejnym, które czytałam, Twój styl był coraz lepszy, a czytanie coraz większą przyjemnością. Charakter bohaterów, ich rozterki, motywacje, dylematy - to wszystko ukazane tak, że nie sposób nie wczuć się w sytuację postaci. Po przeczytaniu "Granic", mimo że nauczona doświadczeniem staram się nie "wciągać" w nie zakończone opowiadania, od razu sięgnęłam po "Światło w ciemności". I teraz niecierpliwie czekam na ciąg dalszy opowieści o Tomku, jego ojcu - choć to chyba nieadekwatne określenie w stosunku do niego i jego zachowania, Paulu (tak to się odmienia?)... Czasem denerwuje mnie brak przecinków, ale sama nie jestem w tym orłem, więc nie będę tego wytykać jako koszmarnego błędu;-). Czasem wyłapię problemy z odmianą, ale przyjemność z czytania Twoich opowiadań jest tak duża, że się nad tym nie zastanawiam, tylko czytam dalej, żeby poznać dalszy ciąg wydarzeń. Gdzieś usłyszałam, że godzina czytania, to godzina wykradziona z raju. Ja dzisiaj mam sporo takich godzin... Dziękuję i czekam na dalsze:-).

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetne, genialne...dawno nic mnie tak nie wciągęło. Obiecałam sobie, że nie zacznę dopóki nie skończysz bo czekanie mnie wykańcza ale niestety to zrobiłam i "niestety" to okazało się tak świetnym tworem. No nic moja i tylko moja wina, za co teraz będę płaciła zniecierpliwieniem i frustracją. Nie zostaje mi nic innego jak życzyć weny i wytrwałości. Ładnie proszę pisz w miarę regularnie..jak zobaczę 2 miesięczną przerwę to chyba się popłaczę.
    ~♤♡♢♧

    OdpowiedzUsuń
  7. Twoje opowiadanie, bardzo mi się spodobało, a trafiłam na nie zupełnie przypadnie. Mam tylko nadzieje taką jedną uwagę, bo nie ma rozdziału 23 .....

    OdpowiedzUsuń
  8. napisz o porwaniu Tomka gwałcie o śmierci ojca tomka i o tym że ma problemy z mafią i o tym jak matka tomka jedzie do stanów

    OdpowiedzUsuń
  9. Przeczytałam twoje opowiadanie i uważam, że jest najlepsze jakie do tej pory napisałaś. Albo najbardziej mi się podobało, bo nie było podziału na role. Historia ciekawa, wciągająca i płynnie poprowadzona. Fajnie się je czytało mimo sporej ilości błędów - im dalsze rozdziały tym więcej i to nie tyle ortograficzne co stylistyczne i deklinacyjne. I tak jak w poprzednich opowiadaniach nie ustrzegłaś się przed błędami merytorycznymi tj. różnica czasu między Polską a Seattle to ok 8-9 godzin, więc jak bohater jest w szkole to jego matka raczej śpi albo wstaje by pojechać do pracy a nie w niej jest. Nie ma klas 1a, 2a bo tok nauki jest indywidualny, na początku używałaś ocen z zakresu 1-6 a nie A-F ale pod koniec to naprawiłaś, i jeszcze filmy w kinie, raczej nie puszczają filmu z 2007 a potem z 2011. Co prawda nie jestem polonistką ale śmiem twierdzić, że raczej sporadyczne osoby mają problem z zaimkami niż większość jak to napisałaś.
    Moim zdaniem historię Damiana i Dominika mogłaś opisać oddzielnie, bo te kilka wstawek i epilog to tak trochę ni przypiął ni wypiął do historii głównego bohatera. Naprawdę nie chcę cię zniechęcać, właśnie pisz więcej, bo cały czas się rozwijasz i polepszasz swój styl. Czekam na więcej twoich opowiadań.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam:)
      Jestem w pełni świadoma błędów merytorycznych. Tekst przed publikacją przechodzi tylko przez moje ręce, nigdy w Stanach nie byłam i na wiele tematów nie mam pojęcia, więc komuś z większą wiedzą o tym kraju niektóre rzeczy mogą wydawać się idiotyczne, ale nic na to nie poradzę.
      Jeśli chodzi o błędy w deklinacji i stylistyczne to mam wrażenie, że im więcej czytam i piszę tym więcej ich popełniam. Większości z nich pewnie nie jestem nawet świadoma, dlatego jestem wdzięczna, jeśli ktoś na bieżąco uświadamia mi ich istnienie. Staram się nie popełniać dwa razy tego samego błędu i wiele rzeczy sprawdzam w słownikach, ale chyba nie idzie mi zbyt dobrze, skoro wciąż jest to takie rażące:( Musisz chyba po prostu czytać z przymrużeniem oka (albo powypisywać mi chociaż te najbardziej rażące błędy, żebym wiedziała, nad czym powinnam popracować).
      Pozdrawiam!

      Usuń
  10. Im dłużej czytam twoje opowiadania tym bardziej nie che odejść od komputera..... To już chyba uzależnienie. Nie pamiętam kiedy ostatnio przespałam całą noc. Zawsze jest jeszcze tylko jeden rozdział więcej i tak bez końca....

    OdpowiedzUsuń
  11. Na to opowiadanie natknęłam się dopiero teraz. Teraz to znaczy dwa dni temu. Na bezzar. I muszę powiedzieć Ci Droga Pani Autor, że Cię nienawidzę! I nie cierpię!

    Zarywam właśnie drugą nockę! DRUGĄ! Jestem niewyspana, smutna i jednocześnie szczęśliwa. TAK bardzo pochłonęła mnie ta historia!

    Dziękuję wszystkim świętościom, bożkom yaoi, ślepemu szczęściu i mej własnej głupocie, że znalazłam opko tak późno, bo dzięki temu miałam zakończoną historię do czytania, jednocześnie kurwię na czym świat stoi bo jestem niewyspana, zaliczyłam zjebę za zaspanie i teraz cierpię na tak zwanego kaca książkowego (albo raczej fikowego).

    KOCHAM Twoją historię Droga Pani Autor, kocham ją!

    Płakałam, śmiałam się, wariacja uczuć jak na rollercoasterze…

    Miałam chęć zabić Kacpra, ale jednocześnie z fascynacją śledziłam jego zmiany. Cudownie było czytać, gdy z samotnika, stał się rodzinnym typem z dwójką synów. I z naprawdę niesamowitym partnerem, który wybaczył mu bardzo, bardzo wiele. Szkoda mi było Paula, że stracił pewność siebie po wypadku, ale odetchnęłam też, że to TYLKO wypadek, bałam się, że go uśmierciłaś w tej historii. I kurcze, facet w końcu osiągnął swój cel, nie? Ma Kacpra. W pakiecie z rodzinką. Zaakceptował siebie. Sielanka :D

    Ze łzami w oczach poznawałam Tomka, a później wraz z nim płakałam nad śmiercią jego mamy. Ale i jemu dałaś piękną miłość i cudownych przyjaciół. Jego upór i odwaga, oraz talent wprawiają mnie w podziw.

    Chyba zakochałam się w Zacku. Mimo tego, że miał moment mega dupka, jest tak pozytywną postacią, silną, twardą, nieodpuszczającą i kochającą swych bliskich… no jak tu się nie zakochać w kimś takim, hm?

    Historia Bastiana i Adama, dała mi niezłego kopa. Podziwiam odwagę Adama i jego upór, żal mi go było szczerze, gdy jego ukochany zachowywał się jak puszczalska łajza. Zwłaszcza po tym co mu zrobił. Na szczęście piłkarz półgłówek otrząsnął się i wrócił.

    Chyba lubisz obdarzać swoich bohaterów pokładami cierpliwości, zrozumienia i możliwością przebaczenia :D ale cieszę się, cieszę się, że tak wyszło, i mimo że Adam czekał najdłużej, w końcu ma szansę być z kimś kogo kocha. Tak btw. zakończenie jak wali Bastianowi w jaja jest epickie!

    Nawet super poboczny wątek z Domanikiem i Damianem mnie urzekł. Każdemu z nich dałaś charakter i trzymałaś się go do końca. Dałaś każdemu z nich idealną drugą połówkę.

    Nic tylko podziwiać i zazdrościć talentu. Piszesz bardzo lekko, przyjemnie się czyta (mimo paru literówek, ale hej, jesteśmy tylko ludźmi a głupia ortografia lubi namieszać), i baaaaaaaardzo łatwo jest dać pochłonąć się tej historii (dwie nieprzespane nocki… dwie! Nieprzespane… a ja lubię spać. To moje ulubione zajęcie zaraz po jedzeniu czekolady i gejozie).

    Oczywiście już wyśledziłam Twego chomika i zabieram się za kolejne opka slashowe, ale to jutro, dziś chcę spać (jaaasne, pewnie tylko „zerknę” od którego zacząć i ocknę się o świcie w połowie kolejnej historii). Za twincesty jeszcze się nie biorę. JESZCZE… mam lekkie opory, ale znając życie i siebie (a znam siebie całkiem nieźle, prawie od urodzenia ) wezmę się i za nie. Bo czytanie to mój nałóg. A zwłaszcza czytanie gejozy. (To tak w kwestii ostrzeżenia, że jeszcze kiedyś możesz natknąć się na moje chaotyczne komentarze, ostrzegam)

    Podsumowując!

    Droga Pani Autor! Dziękuję za Twoją wyobraźnie, talent do pisania, chęć do dzielenia się swoimi tworami i za publikowanie ich. Ogłaszam wszem i wobec, że dorobiłaś się świrniętej psycho-fanki!

    Znaczy mnie, rzecz jasna :D tak tylko uściślam, co by nie był niedomówień.

    Kończę swój natchniony wywód, przeładowany patosem i mam nadzieję, że nie przestraszyłam Cię permanentnie i nie przerwiesz teraz swej radosnej twórczości!

    Pozdrawiam bardzo, bardzo serdecznie i niech zawsze i wszędzie Wena z Tobą będzie!

    slimarwen

    OdpowiedzUsuń
  12. Obiecałam, że skomentuję każde opowiadanie, które tu przeczytam. Strasznie dużo rozdziałów, także trochę mi to zajęło, w przeciwieństwie do Więzi i Granic, ale w końcu udało mi się dotrzeć do końca. Dawno nie czytałam czegoś, co zawierało w sobie, aż tyle wątków i tyle par borykających się ze swoimi problemami. Na głównym planie był Tomek i Zack, więc trochę słów o nich. Bardzo lubię Tomka, uwielbiam Twoje główne postacie, zagubiony i nie wierzący zupełnie w swoje zalety. Na jego drodze pojawił się chłopak, który docenił to, czego Tomek w ogóle nie widział. Trochę agresywny Zack pomógł Tomkowi zaakceptować cały ten otaczający świat, pomógł mu dojść do siebie i był wtedy, gdy chłopak go potrzebował. Bardzo fajny z nich duet i bardzo im kibicowałam. Jednak pierwszy raz spotkałam się z tym, że to nie głównym bohaterom kibicowałam najbardziej. Moją ulubioną parą był oczywiście Kacper i Paul, cały czas czekałam na jakiś wątek z nimi, chciałam więcej i więcej. Nie masz pojęcia jak skakałam na łóżku czytając epilog, w końcu wszystko się ułożyło, Kacper nawet jeśli nie powie tego głośno to tak bardzo zależy mu na Paulu, no i w dodatku to dziecko. Naprawdę żałowałam, że to nie jest całe opowiadanie o nich, bo wciąż było mi mało. Taki facet jak Kacper... o tak, poproszę :D Paul miał niezły orzech do zgryzienia, ale w końcu mu się udało, trochę nieświadomie, ale liczą się rezultaty. O Adamie i Bastianie nie będę za bardzo się rozpisywać, bo ten duet nie przypadł mi do gustu. Wybacz za określenie, ale to bardzo popieprzona para :P Nie polubiłam Bastiana, miałam ochotę mu nakopać za to co robi Adamowi, także najchętniej to znalazłabym Adamowi innego chłopaka i na tym by się skończyło. Tak jak z chęcią o nich czytałam na początku, to tak w momencie ujawnienia przez Bastiana swojej orientacji, tak wszystko poszło w dół... Całościowo opowiadanie bardzo przyjemne i miło spędziłam z nim czas. Co prawda Granic nie przebije, ale tego na pewno jesteś świadoma :P Granice, mój Number 1 <3 Dziękuję za ŚWC i widzimy się w następnym komentarzu :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze :)